„Litewska zaduma” w Galerii Sztuki ROK

3 czerwca w Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej zostanie otwarta wystawa „Litewska zaduma”. Na ekspozycji prezentowane są klasyczne w formie rysunki Ingė Talmantienė oraz witraże, pastele, akwarele, obrazy olejne i akrylowe Beaty Szermańskiej-Morgenstern.
image

Wystawa Litewska zaduma powstała dzięki spotkaniu dwóch kobiet – rodowitej mieszkanki Wilna Ingė Talmantienė z urodzoną w Bielsku-Białej Beatą Szermańską-Morgenstern. Poznały się w stolicy Litwy, w grodzie nad Wilią, bez którego nie można zrozumieć historii dawnej Polski.


Inicjatorką i dobrym duchem ekspozycji jest Ingė Talmantienė. To ona wspierała aktywność polskiej twórczyni, służyła jej radą i wprowadziła w środowisko artystyczne Wilna. Dlatego Litewska zaduma jest również wyrazem wdzięczności Beaty Szermańskiej-Morgenstern dla tej wyjątkowej przyjaciółki i artystki.

 

Ingė Talmantienė
Litewska malarka urodziła się w Wilnie, w domu z ogrodem schodzącym ku szeroko płynącej rzece Wilii. Jedno z jej pierwszych wspomnień to widok na kopuły stojącego po drugiej stronie rzeki, na Antokolu, kościoła świętych Piotra i Pawła. Świątynia ta, ufundowana w XVII wieku przez rodzinę Paców, zajmuje szczególne miejsce w jej życiu. Oczyma małego dziecka wpatrywała się w rzeźby zdobiące wnętrze tego Przybytku Pańskiego. Potem dowiedziała się, że jest ich ponad dwa tysiące. Barokowa architektura i wystrój kościoła wpłynęły na jej twórczość i styl. A wieże wileńskiej świątyni towarzyszyły jej przechadzkom po mieście. Było to prawdziwe obcowanie ze sztuką, której tajniki postanowiła zgłębić podczas studiów na Wydziale Malarstwa Wileńskiej Akademii Sztuk Pięknych.


Od 1974 roku Ingė Talmantienė jest członkinią litewskiego Związku Artystów Plastyków. Pracę zawodową rozpoczęła w Pałacu Wystaw Sztuki w Wilnie (Dailės parodų rūmai), dzisiejszym Centrum Sztuki Współczesnej (Šiuolaikinio meno centras). Jest autorką i kuratorką ekspozycji na Litwie i poza jej granicami, organizatorką odbywających się w Niemczech i na Ukrainie warsztatów i wystaw niepełnosprawnych artystów plastyków. Zajmowała się sztuką konceptualną. Ma w swoim dorobku wiele instalacji artystycznych. Zrealizowała ciekawe prace z zakresu ceramiki, korzystając z doświadczeń swojego męża – Ignasa Egidijusa Talmantasa, wybitnego litewskiego ceramika. W ich domu mieści się warsztat, w którym artystka tworzy, wykorzystując zapomniane już technologie.


Po okresie intensywnej pracy twórczej, kiedy sama siebie nazywała dumną młodą artystką, postanowiła rozpocząć pracę pedagogiczną. Przekazywanie wiedzy o sztuce – malarstwie i rysunku klasycznym – jest dla niej jednym
z najważniejszych celów. Związana jest z wileńską Narodową Szkołą Sztuk Pięknych im. Mikalojusa Konstantinasa Čiurlionisa. We wczesnych latach twórczości uważała, że przez sztukę może zmieniać rzeczywistość. Teraz koncentruje się na tym, co lubi – na rysunku. Patrzy na świat i rysuje go takim, jakim był wtedy, gdy była małym dzieckiem – niczym czarodziejski ogród. To swoisty balsam dla duszy, wizja życia i ludzkiego losu. Kreska daje jej swobodę i wolność. Niedokończona linia prosi o kontynuację, artystka ma poczucie spokoju, czas się dla niej zatrzymuje. Prace Ingė Talmantienė znajdują się w wielu muzeach na Litwie. Sama zachowała ich zaledwie kilka. Uważa, że przez życie należy przejść skromnie. Stroni od rozgłosu.


Zafascynowana jest uprawą starych szczepów róż. Szczególnie jednym z nich – odmianą o nazwie Józefina, upamiętniającą żonę Napoleona Bonapartego. Nie bez powodu tytuł kultowej piosenki Édith Piaf La vie en rose, nawiązujący
do tych pięknych kwiatów, najlepiej wyraża ducha jej prac. Patrząc przez panoramiczne okno drugiego domu twórczyni, znajdującego się w Jowaryszkach, nieopodal Trok, wsłuchując się w plusk fal jeziora Akmena, wchodzimy w świat  artystki. Nakreślone grafitem wzory tapet, misternie wydziergany obrus, krucha porcelanowa filiżanka pokazują mistrzostwo, są lekcją tego, co można przedstawić za pomocą ołówka. Widok róż na tle błękitu trockiego jeziora jest początkiem tajemnicy ludzkiego losu. Ptak z wydłużonymi nogami panuje nad nieładem. Jest centrum, daje siłę, budzi otoczenie do życia. To również alegoria świata malarki, która prosi nas, abyśmy oczami duszy oprószyli złotem nogi ptaka. Wtedy odkryjemy inną wizję świata. Z kolei rysunek z insektami to zaproszenie do przewartościowania tego, co może się nam wydawać brzydkie. Misterność oraz zestawienie różnych, wydawałoby się niespójnych, elementów stawiają przed nami pytania i są rodzajem intelektualnego wyzwania.


Prace litewskiej artystki pozostają zagadką, zmuszają do myślenia, dają siłę do zmagania się z przeciwnościami losu. Ingė Talmantienė zaprasza nas do oazy spokoju i magii prostych rzeczy. Podczas tej wizyty doznajemy swoistego
katharsis.

 

Beata Szermańska-Morgenstern
Urodzona w Bielsku-Białej, romanistka, literaturoznawczyni. Studiowała m.in. we Wrocławiu, w Krakowie i Paryżu. Mieszkała w różnych szerokościach geograficznych, począwszy od rodzinnej Europy, poprzez spaloną słońcem Arabię
Saudyjską, aż do subtropikalnego afrykańskiego Malawi, a obecnie w Wilnie, skąd planuje przenieść się do Kiszyniowa, stolicy Mołdawii. Podczas pracy jako nauczycielka w szkołach we Francji i w Niemczech oraz jako wykładowczyni literatury francuskiej na uniwersytetach w Rydze i Wilnie miała kontakt z profesjonalnymi artystami, którzy zachęcili ją nie tylko do malowania, ale też do podjęcia prób zaprzyjaźnienia się z innymi formami plastycznym. Przygodę ze sztuką rozpoczęła od akwareli i gwaszu, następnie zmierzyła się z wielkoformatowymi obrazami, malowanymi akrylowymi i olejnymi farbami, a ośmielona zadowalającym poziomem tych prac spróbowała swoich sił w tworzeniu kameralnych witraży.


Była jedną z inicjatorek powstania międzynarodowych grup malujących kobiet, we Wrocławiu, w Berlinie oraz Wilnie. Ich uczestniczki wymieniały się doświadczeniami malarskimi i wspólnie prezentowały swoje prace. Różne czasoprzestrzenie, w których żyje, umacniają twórczynię w przekonaniu, jak ważne dla człowieka są jego korzenie; sama do nich ciągle powraca i nawiązuje. Kontemplacja łagodnych zboczy Klimczoka i Szyndzielni dodaje
jej sił, pozwala na dalsze wędrówki po świecie. Wilno stanowi szczególne miejsce w czasie tych peregrynacji. Wilno to powrót do korzeni.


Litewska zaduma to zestaw prac, które powstały w ciągu ostatnich czterech lat w stolicy Litwy, w mieście różnych kultur, miejscu przez wieki nierozerwalnie związanym z Polską. W mieście Mickiewicza, Słowackiego, Kraszewskiego, Moniuszki, rotmistrza Pileckiego, Miłosza i wielu innych. W centrum polskiego ducha i kultury, w którym zachowało się wiele pamiątek wspólnych dla polsko-litewskich dziejów.


Beata Szermańska-Morgenstern wprowadza nas w swój świat szklanych impresji, w przestrzenie, które uwiecznia również na płótnie i papierze. Witraże są wykonane w tradycyjnej technice, którą poznała w Narodowej Szkole Sztuk Pięknych im. M.K. Čiurlionisa w Wilnie. Pracowała nad nimi pod czujnym okiem Vincasa Matonisa, jednego z najsłynniejszych witrażystów Litwy. Była to wyjątkowa lekcja cierpliwości i pokory. Kawałki szkła nie zawsze poddawały się jej wizji. Dochodziły techniczne wyzwania.(...)

Pierwszym i najważniejszym dla autorki witrażem jest wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej. Pracowała nad nim przez rok. Litewskie krzyże nawiązują do przedchrześcijańskiej tradycji Litwy, ostatniego pogańskiego państwa Europy. Podobnie jak Šventykla, czyli litewska świątynia pogańska, z magicznymi znakami przypominającymi sanskryt i z motywem wszechobecnego węża, który w pogańskiej mitologii Litwinów zajmuje poczesne miejsce. Z kolei Słońce van Gogha jest efektem eksperymentów ze szkłem o różnych parametrach technicznych. Jaskółka to nawiązanie do twórczości brata autorki – artysty Waldemara Marka Szermańskiego, który wprowadzał ją w świat sztuki. To jednocześnie skierowane do niego podziękowanie. W witrażu Moje życie kolorem i symbolicznymi rysunkami zaznaczyła miejsca, w których mieszkała.

 

Beata Szermańska-Morgenstern przedstawia także obrazy wykonane w technikach akrylowej i olejnej. Niektóre z nich nawiązują do litewskich motywów religijnych. Štai Tavo Motina, czyli Oto Matka Twoja, to cykl inspirowany
cudownymi objawieniami Matki Boskiej na Litwie. Otoczeni jesteśmy czułą opieką Dievo Motina (Matki Boskiej). Matka Boska Ostrobramska, Trocka, Szydłowska rozlewają łaski. Wizerunek Jezusa Miłosiernego jest dopełnieniem
tego cyklu. (...) Inne przedstawiają ulubione zakątki grodu nad Wilią. Wileńskie kościoły, uwiecznione przez artystkę, pozwalają łatwiej zrozumieć piękno tego miasta.

 

W tym roku, 1 lipca 2019, obchodzimy 450. rocznicę Unii Lubelskiej, która w 1569 roku połączyła Polskę z Litwą, tworząc Rzeczpospolitą Obojga Narodów.  Przemyślenia nad przeszłością zaowocowały pracami przedstawiającymi
bohaterów związanych ze wspólnymi dziejami. Władysław II Jagiełło, święty Kazimierz, Bona Sforza – żona Zygmunta I Starego, Barbara Radziwiłłówna – królowa Polski, Tadeusz Kościuszko, Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki,
Józef Ignacy Kraszewski, Stanisław Moniuszko, marszałek Józef Piłsudski, rotmistrz Witold Pilecki, święta Faustyna Kowalska i Tadeusz Konwicki – patronują tej litewskiej zadumie.

 

Beata Szermańska-Morgenstern





Exception: Form_Comment::__construct reqire form_id param