Jan Bojko. Rzeźbiarz z pogranicza czasów

Jan Bojko to jeden z najbardziej cenionych rzeźbiarzy Beskidu Śląskiego. Od 17 grudnia w Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej prezentowana będzie wystawa jego prac.
image Jan Bojko, Archaniołowie Rafał, Michał i Gabriel, 64 cm, fot. materiały organizatora

Urodził się 1 maja 1934 roku w Jaworzynce, gdzie mieszka po dziś dzień. Pierwsze próby rzeźbienia podejmował jeszcze w dzieciństwie, strugał zwierzątka do szopki. Miał to szczęście, że na przełomie lat 40. i 50. XX wieku mógł rozwijać artystyczne talenty w ognisku plastycznym w Istebnej-Andziołówce,  prowadzonym przez artystę Ludwika Konarzewskiego. Tutaj dane mu było poznawać tajemnice drewna,  wziąć do ręki dłuta, szkolić się pod okiem mistrza, a potem pomagać mu przy jego pracach. Uczniowie  Konarzewskiego zaznajamiali się z różnymi technikami rzeźby, ale i rysunku, malarstwa na szkle oraz  zdobnictwa regionalnego. W pracowni nierzadko gościli modele, a młodzi adepci chłonęli opowieści Ludwika Konarzewskiego o sztuce. W tych czasach kształtowały się podwaliny talentu Jana Bojki,  konsekwentnie rozwijanego przez całe życie.


Od 1950 roku przez trzy lata współpracował z Cepelią w Katowicach, która zamawiała u niego rzeźby  ludowe i różne formy użytkowe – miniaturowe sprzęty regionalne czy skrzynki.

 

Ważną cezurą w jego życiu – jak sam podkreśla – był udział w Powiatowej Wystawie Rolniczej  zorganizowanej w 1955 roku w Skoczowie. W pierwszym numerze „Głosu Ziemi Cieszyńskiej” z 1  października 1955 roku znalazła się znamienna wzmianka: Jan Bojko z Jaworzynki zademonstrował na wystawie bogate wzory starogóralskiej rzeźby.


W 1962 roku artysta podjął naukę w liceum dla pracujących, a po maturze zatrudnił się jako malarz  pokojowy. Pracował też w gospodarstwie rolnym. W wolnym czasie nie przestawał rzeźbić. Potwierdzeniem artystycznego kunsztu były dla niego m.in. wyróżnienia w konkursach: „Nasze czasy”, organizowanym w Bytomiu (1964), czy „Przeszłość i teraźniejszość” w Bielsku-Białej (1973).


Po ukończeniu kursu pedagogicznego niegdysiejszy uczeń Konarzewskiego sam zaczął pełnić funkcję  nauczyciela i przez niemal 12 lat z zaangażowaniem prowadził kółko rzeźbiarskie w Szkole Podstawowej nr 1 w Jaworzynce. Przez kilka lat opiekował się także ekspozycją sztuki i zabytków regionalnego  dziedzictwa materialnego, którą urządził w odziedziczonej po przodkach kurnej chacie.


W początkowym etapie twórczości Jan Bojko wykonywał głównie rzeźby przedstawiające codzienne życie górali, pracę na roli i w gospodarstwie, obrzędy i zwyczaje. Powstały wówczas m.in. prace: Na sałaszu, W kurnej chacie, Muzykanci, Przy korowaniu pnia. W późniejszym okresie zaczął częściej wykonywać rzeźby figuralne o tematyce sakralnej – postaci świętych i sceny biblijne. Królują wśród nich wyobrażenia Chrystusa – frasobliwego, skazanego na śmierć, ukrzyżowanego czy zmartwychwstałego. Mają one szczególny wyraz i mimo powtarzalności pewnych tematów próżno szukać dwóch takich samych przedstawień.


Jako materiał na swoje rzeźby Jan Bojko niezmiennie wybiera drewno lipowe. Ma w dorobku tylko jedną rzeźbę w kamieniu (nagrodzoną w konkursie w 1988 roku). Najczęściej pozostawia je w stanie surowym, bowiem – jego zdaniem – farba niejednokrotnie psuje pracę dłuta, zakrywając „cięcie”. Szczególną wagę przywiązuje do kompozycji, co widać w realizacjach wielopostaciowych.


Choć artysta 1 stycznia 1955 roku uzyskał status twórcy ludowego, z czym w pełni się utożsamia, nie pozwala się zaszufladkować. Uważa, że to mogłoby go ograniczyć, zdeterminować warsztat i indywidualną estetykę. Polegając na intuicji i doświadczeniu, podąża własną drogą, pozostaje wierny swoim rozwiązaniom i kanonom piękna, jednocześnie konsekwentnie podejmuje tematykę typowo ludową, a swój warsztat buduje na bazie tradycji.


Jan Bojko od lat współpracuje z bielskim Regionalnym Ośrodkiem Kultury. Bliskie kontakty z pracownikami placówki, a w szczególności ze Zbigniewem Micherdzińskim, wpłynęły na rozwój jego talentu. Ośrodek motywował artystę do pracy. Organizował konkursy i wystawy, nawiązywał kontakty zagraniczne. ROK prezentował rzeźby Jana Bojki na ekspozycjach: Rzeźba ludowa województwa bielskiego w latach 1980–1986 (1986), Życie Chrystusa w sztuce ludowej (2000), Beskidzka sztuka ludowa (Trzyniec, Czechy, 2001), Sztuka ludowa w województwie śląskim (Galeria Bielska BWA, 2001), Patroni Polski i Europy w sztuce ludowej (2001/2002), Szumi jawor, szumi (2003), Przyjaciele Galerii. Wystawa jubileuszowa (2010), Rzeźba ludowa powiatu bielskiego (2015/2016) i innych. To właśnie w Galerii Sztuki ROK w roku 2006 po raz pierwszy jego dorobek twórczy doczekał się przekrojowej prezentacji. Dużą, indywidualną wystawę zorganizował w roku 2009 Cieszyński Ośrodek Kultury „Dom Narodowy”. W roku 2012 aż 40 prac pokazano na wspólnej ekspozycji przybliżającej jego rzeźbę oraz malarstwo Jakuba Gazurka w Gminnym Ośrodku Kultury w Istebnej. Trzy lata później w Muzeum Regionalnym „Na Grapie” w Jaworzynce miała miejsce kolejna autorska prezentacja prac artysty. Prócz tego rzeźbiarz niemal corocznie uczestniczy w wielu wystawach stajenek organizowanych w Polsce, Czechach czy Słowacji. Bierze udział w okolicznościowych ekspozycjach, jak choćby w Kaysersbergu (Francja, 1990), Frydku-Mistku (Czechy, 2010) czy Jaworzynce (2014). Jest stałym uczestnikiem Wystawy Twórczości Ludowej organizowanej przez GOK w Istebnej, a także odbywających się w ramach Tygodnia Kultury Beskidzkiej – Targów Sztuki Ludowej w Żywcu lub kiermaszu w Wiśle. Cyklicznie od 2001 roku artysta bierze udział w Ogólnopolskim Konkursie Rzeźbiarskim „Patroni naszych kościołów” organizowanym przez Gminny Ośrodek Kultury w Stryszawie. Jego rzeźby  zostały nagrodzone w wielu kolejnych edycjach konkursu (2002, 2006–2010, 2012, 2013, 2015, 2016). Najwyższe nagrody i wyróżnienia przyznano mu m.in. za rzeźby i płaskorzeźby przedstawiające Matkę Boską Makowską oraz świętych – Jana Kantego, Marcina, Klemensa czy Józefa Robotnika. Kunszt Jana Bojki doceniono również w konkursach rzeźby organizowanych przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Wilkowicach, jak: Święty Michał Archanioł w rzeźbie ludowej (2002), Anioł – boski posłaniec (2012), Patron (2013) czy Rok polski. Od Wigilii do Świętego Szczepana (2014).

 

Jan Bojko został również wyróżniony cennymi nagrodami za całokształt twórczości. W 2009 roku odebrał w Warszawie Nagrodę im. Oskara Kolberga „Za zasługi dla kultury ludowej”. W roku 2014 została mu przyznana Nagroda Rady Gminy Istebna za zasługi dla kultury, zaś w listopadzie 2018 roku odebrał Laur Srebrnej Cieszynianki.


Rzeźbiarz z Jaworzynki jest jednym z bohaterów filmu W beskidzkich izbach twórczych w reżyserii Jerzego Kołodziejczyka (wyprodukowanego przez ROK). Zdjęcia jego prac zostały wykorzystane jako ilustracje tomików wierszy księdza Jana Twardowskiego, wydanych przez Drukarnię i Księgarnię Świętego Wojciecha z Poznania oraz Wydawnictwo Literackie Parnas z Inowrocławia.


Rzeźby Jana Bojki znajdują się w zbiorach prywatnych, muzeach, galeriach (w Wiśle, Bytomiu, Bielsku-Białej, Warszawie, Cieszynie, Nowym Sączu, Żywcu) i kolekcjach zagranicznych (w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Francji). Wiele z nich zdobi kościoły i kaplice. W jego rodzinnej parafii świętych apostołów Piotra i Pawła w Jaworzynce zobaczymy m.in. ołtarz zdobiony płaskorzeźbami Ostatnia wieczerza i Ofiara Izaaka, rzeźbioną chrzcielnicę, figury Chrystusa Zmartwychwstałego i świętej Barbary oraz liczne detale snycerskie. Prace Jana znajdują się także w obiektach sakralnych w Bytomiu, Chorzowie, Tychach. Jego twórczość upodobali sobie księża orioniści. Dzieła artysty zdobią ich kaplice w warszawskim Aninie, Łaźniewie, a także w Międzybrodziu Bialskim. Są wśród nich rzeźby naturalnej wielkości – nietypowe dla artysty preferującego raczej mniejsze, 30-centymetrowe formy.

 

Jan Bojko jest artystą z pogranicza – nie tylko dlatego, że jego rodzinna miejscowość leży na styku trzech państw – Polski, Czech i Słowacji. Ujmując niemal 70 lat twórczości artystycznej w ramy czasowe, widzimy, że talent beskidzkiego rzeźbiarza dojrzewał niejako na granicy czasu. Pamięta z dzieciństwa, jak wyglądało życie góralskiej społeczności, w której wciąż żywe były dawne tradycje – stąd sceny rodzajowe przedstawiające ginące rzemiosła. Rzeźby ukazujące prace w polu czy obrzędy są nacechowane dużą autentycznością. Zakorzenienie artysty w tradycji idzie w parze z otwartością na współczesny świat. Dziś, wraz z żoną Heleną, która niestrudzenie dokumentuje jego dorobek, artysta niejednokrotnie odbywa dalekie podróże. Podziwia i fotografuje piramidy egipskie, osobliwości parku Yellowstone czy pomnik wykuty w skałach Mount Rushmore, a potem wraca do swojego warsztatu w sercu Jaworzynki, z którego okien rozciąga się piękny widok na Ochodzitą. Tam rzeźbi swój własny panteon świątków i górali.


Można zauważyć, że w najnowszych pracach Jan Bojko powraca do pierwszych tematów. W warsztacie artysty spoczywa przepiękna płaskorzeźba przedstawiająca Michała Wawrzacza, zwanego Kolumbusem (górala z Istebnej, który jako pierwszy z tej okolicy wyruszył do Ameryki) – tego samego, który niegdyś pozował uczniom na Andziołówce, zabawiając ich swoimi niezwykłymi historiami. Jest także tryptyk przedstawiający góralskie wesele w trzech aktach – są to: Snymby, Zabawa przy muzyce i Oczepiny. W płaskorzeźbionych scenach czujemy całą powagę i doniosłość dawnego rytu. Mimo że w przedstawieniach tańca czy zabawy autor nie stroni od dynamiki, panuje tu spokój, harmonia i pewien dawny porządek wyznaczający każdej postaci miejsce i rolę do spełnienia.


Rzeźby Jana Bojki powstają nieśpiesznie i tak też należy je oglądać. Ręka artysty nadaje bowiem lipowemu drewnu niezwykłe właściwości – raz ma ono fakturę wygniecionej przez lata koziej skóry, z której wykonane są gajdy muzykanta, raz zyskuje powłóczystość szaty archanioła, a raz jest ostre i kłujące jak cierniowa korona. Zupełnie inny wyraz mają ręce góralskiego skrzypka, uchwycone w ruchu, jego palce zdają się zwinnie przebiegać po gryfie, a inne są dłonie Frasobliwego – wymownie bezwładne, potęgujące wrażenie chwilowej zadumy i zatroskania... Warto zatrzymać się dłużej przy tych pracach, zobaczyć, jak światło załamuje się w ich wgłębieniach, wydobywając całe piękno surowego drewna. Warto zobaczyć piękno dawnego świata zatrzymane dłutem Jana Bojki – beskidzkiego rzeźbiarza z pogranicza czasów.

 

tekst: Barbara Juroszek

 

 

 


 

Regionalny Ośrodek Kultury w Bielsku-Białej jest instytucją kultury Samorządu Województwa Śląskiego.

 





Exception: Form_Comment::__construct reqire form_id param