„Trzy światy. Muzyka na szkle malowana” w Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej

Od 15 czerwca w Galerii Sztuki Regionalnego Ośrodka Kultury w Bielsku-Białej prezentowana będzie wystawa prac Krzysztofa Okonia, Zbigniewa Grzywy i Stanisława Wyrtla.
image fot. materiały organizatora

„Trzy światy. Muzyka na szkle malowana” – to wystawa prezentująca prace trzech niepowtarzalnych twórców – Krzysztofa Okonia z Krakowa, Zbigniewa Grzywy z Bielska-Białej oraz Stanisława Wyrtla z Zubrzycy Górnej. Po raz pierwszy ich dzieła pokazywane są w ramach jednej ekspozycji.


Ich pierwsze obrazy powstawały zgodnie z wytycznymi tradycyjnej sztuki ludowej. Z dawnych wzorów przejęli sakralną tematykę, motywy kwiatowe, ciemne tło, złocenia, delikatne kontury i niepowtarzalną atmosferę kolorowych malunków. Z czasem zmienili rysunek, koloryt, rozszerzyli tematykę o sceny mitologiczne albo współczesne motywy, co nadało nowy charakter ich pracom. Przechodzili różne etapy w swojej twórczości – od tych, gdy w ich pracach dominowały grube, ciężkie kontury z przewagą ciemnych kolorów, po te w których powstawały obrazy cechujące się finezyjną, lekką kreską, pastelową tonacją.


Nastrój ich obrazów tworzą migoczące kolorami tafle szkła – mamy wrażenie, że oglądając je, słyszymy muzykę. Prace bohaterów wystawy grają na strunach naszej wyobraźni. Raz jest to muzyka lekka i skoczna, a innym razem poważna i ciężka. Wszystko zależy od nastroju artysty, który tworzył dany obraz. O wewnętrznej muzyce tkwiącej w szklanych dziełach pisał również już wcześniej Aleksander Jackowski.

 

Wydaje się, że malują w taki sam sposób, tymi samymi barwami, grają podobną nutę, a jednak każdy z nich wypracował swój niepowtarzalny styl i harmonie kolorów. Obrazy Krzysztofa Okonia są bardzo syntetyczne, czyste i przejrzyste. Widz nie ma problemu z odczytaniem ich przesłania, podobnie jest u Stanisława Wyrtla (za wyjątkiem jego prac abstrakcyjnych). U Zbigniewa Grzywy kontur prowadzony jest zawiłą kreską i daleko odbiega od szablonów stosowanych w tradycyjnym malarstwie na szkle. W pierwszej chwili jego prace bywają trudne do odczytania, ale to tylko czyni je bardziej tajemniczymi. Autor jako jedyny z całej trójki stosuje brokat dla podkreślenia ekspresji swoich dzieł.

 

Piękno ich obrazów zachwyca, obcowanie z ich twórczością daje szczęście. Ich światy są bardzo różne, ale jednakowo piękne. Skąd czerpią natchnienie? Ta siła po prostu tkwi w nich samych. Zapraszamy na niezwykłą wystawę niezwykłych artystów.

 

Zbigniew Micherdziński, kurator wystawy

 

 

 





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz

miejsca kultury

Facebook