ARTEfakty: Nieznane skarby łabędzkich kościołów

W trakcie obu wojen światowych z wielu dzwonnic zniknęły dzwony. Przetopione, służyć miały przemysłowi zbrojeniowemu. Proceder ten miał miejsce i w Łabędach, ale mało kto wie, dlaczego z jednej dzwonnicy zniknęły, a z innej – nie.
image Artefakty, głowica kolumny z kościoła Marcina Lutra, fot. arch. Muzeum w Gliwicach

Mało kto wie również, że łabędzianom czas odmierzają uderzenia dzwonów starszych od krakowskiego dzwonu Zygmunt, a dwie z wież wciąż troskliwie chronią mechanizmy starych zegarów – laureatów wystaw światowych.

W kościele Marcina Lutra ołtarz dekorowały pierwotnie nie złote, nie srebrne, lecz czarne lichtarze i czarny krucyfiks z gliwickiego żeliwa. Żeliwo dźwigało też chór muzyczny tamtejszego kościoła, na którym pracował kalikant, utrzymujący swoje stanowisko najdłużej w Gliwicach.

Być może dziś Łabędy są odbierane jako niewielka dzielnica obrzeży Gliwic, ale to właśnie tu wrocławskie firmy dziewiętnastowieczne, uważane za jedne z najlepszych, wysyłały swoje wyroby. Nie zdziwmy się więc, trafiając tu na witraże pracowni Seilera czy rzeźby warsztatu J. Hoeptnera.

 

W trakcie wykładu zostanie pokazane to, co na co dzień trudno zauważalne – stare dzwony widoczne tylko po wejściu na strome drabiny, nowożytne inskrypcje dostrzegalne tylko z lupą w dłoni czy nazwiska wykonawców uchwytne tylko dzięki lornetkom.

 

wykład:  dr Dagmara Wójcik, historyk sztuki,  Muzeum w Gliwicach





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz