Requiem Mozarta w wykonaniu {oh!} Orkiestry Historycznej i The Marian Consort

Legendarne dzieło genialnego kompozytora zabrzmi 19 kwietnia w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach.
image fot. Magdalena Hałas, materiały organizatora

Spośród wszystkich dzieł Wolfganga Amadeusa Mozarta (1756-1791) Requiem d-moll KV 626 otoczone jest największą legendą. Kompozytor nie dokończył tego arcydzieła, zmarł w trakcie pracy nad nim. Romantyczne mity o posłańcu śmierci, który zlecił jego skomponowanie czy otruciu przez Salierego okazały się nieprawdziwe. Posłańcem okazał się Anton Leitgeb, który latem 1791 roku, w imieniu hrabiego Franza von Walsegg, zamówił Requiem dla upamiętnienia zmarłej parę miesięcy wcześniej żony arystokraty. Prosił o anonimowość, gdyż hrabia zwykł zakupione w ten sposób utwory przedstawiać jako własne. Przyczyną śmierci Mozarta była choroba (gruźlica lub angina).

W momencie otrzymania zamówienia i zaliczki kompozytor tworzył kilka dużych dzieł: Czarodziejski flet, Łaskawość Tytusa, Kantatę masońską, Koncert klarnetowy i waltorniowy. Pracę nad Requiem rozpoczął dopiero w październiku 1791 roku. Od 22 listopada do śmierci 5 grudnia nie wstawał już z łóżka, znajdując jedynie siły na wykonywanie świeżo zapisanych fragmentów z uczniem Franzem Xaverem Süßmayrem i trupą wykonawców Czarodziejskiego fletu. Do pracy podszedł bardzo poważnie. Był to okres jego wzmożonego zainteresowania muzyką religijną. Już od 1798 roku kopiował z wiedeńskich archiwów wiele dzieł sakralnych, aranżował Händlowskiego Mesjasza i komponował 5 mszy. Do feralnego 5 grudnia z zamówionego Requiem zdołał ukończyć jedynie Introit, Kyrie, sekwencję i offertorium zapisał w postaci skrótowej, z której łatwo było uzupełnić brakujące towarzyszenie instrumentalne. Süßmayrowi udzielił wskazówek, aby materiał Introitu i Kyrie powrócił na końcu mszy w Communio.

Po śmierci męża, by odebrać zapłatę za Requiem Constanza Mozart próbowała nakłonić do ukończenia dzieła różnych jego uczniów i znajomych (Franza Jacoba Freystädtlera. Josepha Eyblera i Maximiliana Stadlera), którzy jednak szybko porzucali pracę. Ostatecznie wyzwanie to podjął Süßmayr, który jest autorem dwóch części Requiem (Sanctus i Agnus Dei), dokończył naszkicowaną jedynie Lacrimosę oraz dokonał orkiestracji pozostałych fragmentów. Msza była gotowa na wiosnę 1792 roku, po raz pierwszy w całości wykonano ją na koncercie benefisowym na rzecz osieroconej rodziny kompozytora w styczniu 1793 roku.

Piotr Wilk

 

 

 

wykonawcy:

{oh!} Orkiestra Historyczna!
Martyna Pastuszka – koncertmistrzyni, prowadzenie
The Marian Consort
Rory McCleery – dyrektor artystyczny

soliści
Dorota Szczepańska – sopran
Reginald Mobley – kontratenor
Karol Kozłowski – tenor
Marek Rzepka – bas

 

 

program:
Wolfgang Amadeus Mozart – Requiem d-moll KV 626

 





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz