Archiwum nowych miast. Tychy i Nowa Huta. Zdjęcia Zygmunta Kubskiego, Henryka Makarewicza i Witolda Pentala

13 kwietnia w siedzibie Muzeum Miejskiego w Tychach w Dawnej Młótowni otwarta zostanie wystawa „Archiwum nowych miast. Tychy i Nowa Huta. Zdjęcia Zygmunta Kubskiego, Henryka Makarewicza i Witolda Pentala”.
image Wiktor Pental, Budowa osiedla Hutniczego, 1956, kolekcja Fundacji Imago Mundi

Ekspozycja powstaje we współpracy z krakowską Fundacją Imago Mundi. Potrwa do 30 czerwca br.

 

Źródłem wystawy są dwa fotograficzne zespoły archiwalne pochodzące z Tychów i Nowej Huty. Archiwum tyskie, składające się ze zdjęć Zygmunta Kubskiego, fotoamatora dokumentującego począwszy od połowy lat 50 ub. w. przez ponad trzydzieści lat architekturę i życie miasta jest w początkowej fazie opracowania. Fotografie przechowywane przez Muzeum w Tychach zostały zeskanowane i udostępnione szerokiej publiczności poprzez stronę www instytucji. Nie doczekały się jednak dotąd większego rozgłosu ani publikacji poza Internetem. Ich krytyczne opracowanie dopiero się rozpoczyna.

 

Archiwum Henryka Makarewicz i Wiktora Pentala, złożone ze zdjęć wykonanych w latach 1949-1970, znajduje się pod opieką krakowskiej Fundacji Imago Mundi. Fotografie te były wielokrotnie wystawiane, publikowane, znalazły się w opracowaniach dotyczących zarówno historii polskiej fotografii, jak i historii Nowej Huty – dzielnicy Krakowa cieszącej się szczególnym zainteresowaniem zarówno ze względu na jej historię, jak i architekturę. Właśnie ze względu na podobieństwa obrazowanych miejsc, a więc nowo wybudowanego miasta oraz miasta-dzielnicy pomyślanych jako zaplecze wielkich zakładów pracy socjalistycznej Polski, zestawienie tych dwóch archiwów jest szczególnie interesujące.

 

Mimo znaczących różnic oba te zbiory wiele łączy: wspomniany temat, czyli powstawanie dwóch nowych miast; czas powstania, a więc druga połowa dwudziestego wieku; oraz okoliczności powstania: socjalistyczny kraj za wszelką cenę pragnący pochwalić się dokonaniami swego zapóźnionego przemysłu. Oba zbiory są też w dużej mierze dokumentacją mieszającą rejestry: prywatne płynnie przepływa tu w oficjalne, dokumentacja na potrzeby zakładów pracy zmienia się nagle i bez ostrzeżenia w ironiczny zapis peerelowskiej rzeczywistości. Właśnie ów brak jednorodności, niepewny, chwiejny status jest wielką zaletą zdjęć Kubskiego, Makarewicz i Penatala. Pozwala na nowe odczytania, często zapewne poza lub wbrew intencjom autorów.

 

Najciekawsze wydaje się bowiem to, co znalazło się w szczelinach pomiędzy obrazami, zawartość tkwiąca nadal w ciemności i oczekująca na odkrycie. Interesuje nas nie tyle sama fotografia, jej wymiar reporterski czy artystyczny, jak w przypadku zdjęć Makarewicza i Pentala, i nie wyłącznie dokumentacyjny czy fotoamatorski, jak w przypadku tyskiego zbioru zdjęć Kubskiego, lecz to, co jeszcze nieutrwalone: sensy nieustalone, potencjalne znaczenia, próba ich wydobycia jako nieostateczny akt twórczy.

Wojciech Nowicki (kurator wystawy)

 

 





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz