Kasper Lecnim. Nowa normalność. Stare nawyki

Wbrew pozorom to wcale nie jest wystawa postapokaliptyczna. Aniśmy nie zmartwychwstali, ani nie przyszło Nic (ani to UFO ani Zbawiciel), które ostatecznie rozwiązało kwestię tego, kto miał rację w sporze o rzeczy ostateczne.
image

Tytułowa nowa normalność, która przyszła po tym, jak katastrofę wywołał trzepot skrzydeł nietoperza w zupie ekscentrycznego smakosza, prócz chaosu przyniosła nieoczekiwaną szansę. Szansą tą, nazywaną przez Konrada Wojnowskiego pożytecznością katastrofy, jest potrzeba zastanowienia się nad końcem znanego nam świata – tak, aby przestać rozpaczać nad spękanym do cna kryształowym pałacem, tym znienawidzonym interiorem wszechogarniającej nudy. Przyszła rozedrgana i spęczniała wiosna, spóźniona niemal o kwartał, jednak ciężko dać wiarę zwyczajowemu „będzie dobrze”. Jak będzie – ano inaczej, ano trudniej.

Ci, którzy tutaj wkraczacie, uzbrójcie się w nadzieję – tak brzmi przestroga dla wszystkich ciekawskich. Tutaj, to jest: gdzie niedzisiejsza wiara w nieprzerwany rozwój gospodarczy i możliwość ogłaszania końca historii jest już niemożliwa. Wśród gruzów szczekają wściekłe szczoty, napędzane niewidzialną ręką (ale nie rynku) i drżą krzaki, wcale nie gorejące. Lecnimowa Nowa normalność. Stare nawyki przesiąknięta jest duchem samoorganizacji, jednak nikt w niej nie pyta czy jest możliwa jakaś alternatywa, ale jak szybko i efektywnie ją scrackować. W tym zapisie postkatastroficznych taktyk odbija się koncept rodem z Michela de Certeau, czyli myśliciela, którego znamy głównie z historii o wydeptywaniu trawników. Tym razem jednak chodzi o splot ekonomii daru, estetyki sztuczek i etyki uporu; tym razem nie będziemy deptać trawników, ale wydeptywać możliwe w ramach dotąd niewyobrażalnego.

Aleksy Wójtowicz

 

Kasper Lecnim (ur. 1990 r.) - artysta wizualny, absolwent Akademii Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu. Korzysta z wielu mediów. Zdarzyło mu się produkować szaliki, organizować przeprowadzki, odśnieżać, zderzać auta i wyzywać na pojedynki dyrektorów instytucji kultury. Lubi błędy i drobne prowokacje. Mieszka w Warszawie. Pracuje indywidualnie oraz w duecie z Irminą Rusicką. Swoje prace prezentował indywidualnie i zbiorowo w takich miejscach jak: Muzeum Współczesne Wrocław, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, BWA Warszawa, Gdańska Galeria Miejska, Galeria Widna w Krakowie, 8. Triennale Młodych w Orońsku. Reprezentowany przez Galerię Szara.

 

identyfikacja: Marcin Wysocki





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz

miejsca kultury

Facebook