Magda Kieszniewska. Be a Lady

W swoich najnowszych realizacjach Magda Kieszniewska na warsztat bierze atrybuty stereotypowo kojarzone z kobiecością, przenosząc je w sferę działań domowych, terenowych czy wręcz partyzanckich.
image

Poddaje przy tym w wątpliwość tożsame im klisze kulturowe, wynikające najczęściej z męskiej perspektywy. Zamiast makijażu twarzy maluje oczy Barbie na brzuchu, sukienkę zamienia w tworzywo malarskie, a buty na obcasie zakłada, by dokonać gestu destrukcji na pustkowiu. Badając pole znaczeniowe współczesnej kobiecości, pracuje również z ciałami mężczyzn, którzy performują płeć pod jej dyktando. Patriarchalny porządek rzeczy staje się tym samym pretekstem do działań emancypacyjnych w przestrzeni samej wystawy, na której artystka zachęca do poszukiwania własnej atrakcyjności i wewnętrznej siły, udostępniając osobom gotowe sytuacje do wykorzystania i współuczestnictwa. Zafascynowana treningami tańca na rurze aranżuje w przestrzeni galerii studio pole dance. Aktywność ta, kiedyś kojarzona wyłącznie z seksualną atmosferą klubów nocnych i striptizem, od 2017 roku jest oficjalną dyscypliną sportową, obok cheerleadingu oczekującą na włączenie w konkurencje olimpijskie. Jako ćwiczenie fizyczne dla każdej osoby jest dziś kojarzone głównie z przełamywaniem cielesnych barier i pracą nad samoakceptacją. W podobnym kontekście na wystawie pojawia się również catwalk, który jest metaforą presji, jaką otoczenie nakłada na ciała osób zaangażowanych w modeling, ale też okazją do zaprezentowania się, ćwiczenia pewności siebie i bycia w centrum uwagi.

 

W rozważaniach tych nie sposób pominąć skostniałych ról płciowych, które w naszym kręgu kulturowym wytworzyły ambiwalentną postawę wobec kobiecej natury. Kulminacją tej dychotomii jest syndrom Madonny i ladacznicy, czyli współistnienie dwóch modeli kobiecości: cnotliwej, idealnej żony i matki oraz żywiołowej, wyuzdanej uwodzicielki. Te wykluczające się i nierzeczywiste wyobrażenia na temat kobiecości trafnie opisuje Camille Rainville w manifeście Be a Lady They Said z 2017 roku: „(...) Bądź doświadczona. Bądź sensualna. Bądź niewinna. Bądź sprośna. Bądź dziewicza. Bądź seksowna. Bądź fajną dziewczyną. Nie bądź jak inne dziewczyny. Bądź damą, mówili”. Kontestując te opresyjne normy, Kieszniewska nawiązuje do społecznego ruchu body positive, który w kontrze do promowanych ideałów piękna opowiada się za akceptacją wszystkich ciał, bez względu na ich rozmiar czy figurę. Ciałopozytywność rozumiana jest jako czuła samoopieka i doświadczanie siebie według własnych zasad, przy jednoczesnym odrzuceniu zewnętrznych oczekiwań, stereotypów i uprzedzeń. To także krytyczna refleksja nad wizualnym językiem reklamy i mediów społecznościowych, przesyconych gotowymi wzorcami na to, czego potrzebujemy i jakie powinnyśmy/jacy powinniśmy być, niezależnie od płci. Dlatego kobiecość na wystawie prezentowana jest w szerszej perspektywie, jako inkluzywna możliwość i potencjał każdej osoby.


Magda Kieszniewska (1992) – artystka sztuk wizualnych, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach na Wydziale Artystycznym, gdzie obecnie się doktoryzuje. Głównym obszarem jej zainteresowań są: fenomen rejestracji obrazu, miejsca trzecie, peryferia, recykling, instytucjonalizacja przestrzeni oraz potencjał partycypacyjny sztuk wizualnych. Prowadzi bloga: https://resztazreszty.blogspot.com.

 

identyfikacja: Marcin Wysocki

 

__________________________________________

 

 

Regulamin zwiedzania dostępny jest na stronie galerii.





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz