Weekend z Belmondo w OKF Iluzja

OKF Iluzja zaprasza na mini przegląd filmów z udziałem niedawno zmarłego aktora – Jeana-Paula Belmondo.
image

Ukończył studia aktorskie i zaczął karierę od ról drugoplanowych. Rola Michela w filmie „Do utraty tchu” Jean-Luca Godarda z 1960 roku przyniosła mu sławę nie tylko we Francji, Belmondo stał się jednym z najważniejszych aktorów europejskiej komedii i kina akcji. Kolejne role to kolejne sukcesy Belmondo: „Cartouche zbójca”, „Człowiek z Rio” czy „Szalony Piotruś” z 1965 roku.

 

„Liryczny anarchista”, uroczy łobuz francuskiego kina, bożyszcze kolejnych pokoleń kinomanów, symbol Nowej Fali, jedna z największych gwiazd kina europejskiego. Kobiety kochały go za niebanalną urodę i ogromny urok osobisty.  Wszechstronnie uzdolniony, podchodzący do siebie z dystansem, Jean-Paul Belmondo, zagrał w prawie 80 filmach ze wszystkich gatunków: od kina akcji, poprzez komedie i kino autorskie. Występował w filmach najlepszych reżyserów – Godarda, Francois Truffaut, Jeana Renoire'a, Claude'a Leloucha, Alaina Resnais, Petera Brooka czy Francisa Hustera. Miał, jak sam mówił, „zmiętą twarz”, nos złamany w czasie bokserskiego treningu, duże usta. Tak naprawdę nie był przystojny, raczej interesujący. I na luzie. Specjalista od ról łobuzów, gangsterów, szpiegów i detektywów zdolnych do każdego poświęcenia i rozwiewających wątpliwości swym szelmowskim uśmiechem. François Truffaut uważał, że Jean-Paul tak samo prawdziwie może grać arystokratę, jak i chłopca z ludu, intelektualistę albo gangstera. Do filmów akcji wnosił komizm, a do komedii nutę niebezpieczeństwa. Belmondo nie uznawał żadnej aktorskiej metody.

 

Pochodził z artystycznej rodziny – jego ojciec był rzeźbiarzem, matka- tancerką. On sam chciał zostać sportowcem, ale jako siedemnastolatek wystąpił pierwszy raz na scenie i połknął bakcyla. Miał paryską Złotą Palmę i weneckiego Złotego Lwa za całokształt twórczości, a także francuską Legię Honorową. Co ciekawe, sława we Francji zawsze mu wystarczała, nigdy nie nauczył się angielskiego, nie starał się zrobić kariery w Hollywood.

 

W programie:

  • 26 listopada (piątek) 18.15 „Człowiek z Rio”
  • 27 listopada (sobota) 15.00 „Szpicel”
  • 28 listopada (niedziela) 20.30 „Szalony Piotruś”

 

Człowiek z Rio”, reż. Philippe De Broca, Francja, Włochy 1963 , 112 min.  Obsada: Jean-Paul Belmondo, Françoise Dorléac, Jean Servais

Szalony film przygodowo-szpiegowski. Skradziona z paryskiego muzeum statuetka znad dorzecza Amazonki jest kluczem do legendarnego skarbu, którego poszukują bandyci. By dotrzeć do skarbu złoczyńcy porywają naukowców oraz Agnès, córkę jednego z nich. Jej chłopak, Adrien (Jean-Paul Belmondo), żołnierz będący na tygodniowej przepustce rusza z pomocą. Zaczyna się pełny egzotycznych przygód pościg za porywaczami.

 

Szpicel”, reż. Jean-Pierre Melville, Francja, Włochy 1962, 108 min. Obsada: Jean Paul Belmondo, Serge Reggiani, Michel Piccoli

Czarny kryminał będący adaptacją powieści autorstwa Pierre’a Lesou o tym samym tytule. Po opuszczeniu więzienia złodziej Maurice Faugel (Serge Reggiani) planuje kolejny skok. Do akcji zaprasza swoich zaufanych znajomych oraz Silliena (Jean-Paul Belmondo), który ma ich zaopatrzyć w niezbędny sprzęt. Na miejscu zostają zaskoczeni przez policję. Maurice zostaje ranny, a przesłuchiwany przez policję Sellien stoi przed decyzją wyznania prawdy lub chronienia przyjaciół.

 

Szalony Piotruś”, reż. Jean-Luc Godard, Francja, Włochy 1965, 110 min.  Obsada: Jean-Paul Belmondo, Anna Karina, Graziella Galvani

Ferdinand (Jean-Paul Belmondo), żonaty z zamożną kobietą, nudzi się. Pewnego wieczoru spotyka Marianne (Anna Karina), studentkę, którą poznał pięć lat wcześniej, która uporczywie nazywa go Piotrusiem. Porzuca małżonkę i, urzeczony, wiąże się z piękną Marianne. Ta jednak jest zamieszana w nielegalne interesy. Oboje muszą się ukrywać i wyruszają z Paryża na południe Francji.

 





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz