„Eksperymenty poznawcze bliskiego otoczenia, ułożone w kolejności alfabetycznej”

Galeria Szara zaprasza od 27 września na porezydencyjną wystawę Przemysława Jeżmirskiego „Eksperymenty poznawcze bliskiego otoczenia, ułożone w kolejności alfabetycznej”.
image

Jak długo unosić się będzie nadmuchany helem balon? Ile czasu potrzeba na roztopienie ulubionych lodów? Dlaczego meteoryt uderzył akurat w papieża? Co kryją w sobie stoliki Ikea LACK? Po co wyrastają ósemki i czy można pieszo obejść Arktykę? Do czego służy ogromna kobieca noga?

 

Próby odpowiedzi na te oraz inne zagadki współczesnej rzeczywistości zawierają się w 32 eksperymentach wizualnych, stworzonych w ramach rezydencji artystycznej w Galerii Szarej. Niczym w elementarzu, każda z prac ma przypisaną literę, która porządkuje i systematyzuje treści przeprowadzanych doświadczeń. Wizualnej stronie projektu towarzyszy publikacja, stanowiąca literackie odniesienia, pogłębiające spektrum znaczeń dla wykonanych prób i stawianych pytań. Są to 32 tekstowe propozycje interpretacyjne dla działań wizualnych.

 

Projekt „Eksperymenty poznawcze bliskiego otoczenia, ułożone w kolejności alfabetycznej” to dokumentacja dążeń do uporządkowania aleatorycznej rzeczywistości, natomiast konsekwencje tych działań są zawsze dalece różne od oczekiwanych.

 

Od lat próbuję uporządkować otoczenie poprzez natręctwa, stereotypowe myślenie, odruchowe działania, wykonywanie kluczowych eksperymentów po nic, odnoszenie się do urojonych autorytetów, wiarę w magię sympatyczną, ciągłe poprawianie portfolio, wciąganie brzucha przed lustrem i szereg innych dziwactw. Ulegam ułudzie, że panuję nad wszystkim wokół, wszystko wyjaśniłem i okiełznałem. To bzdura, ale potrzebuję tego jak wszyscy ludzie, którzy wariują, by nie zwariować. Dlatego też piszę o tym zjawisku stosując formę elementarza. Dlatego tworzę o tym serię prac wizualnych. Elementarz to dobry poradnik opisujący świat, zbiór, który daje ułudę logiki, zgody i porządku, budząc zaufanie tym, że wszystko w nim się zgadza, a jednocześnie nijak do siebie nie pasuje. A może elementarz ma swoją wewnętrzną logikę, która nie jest złudna, tylko w pragmatyce życia codziennego staje się po prostu niewydolna?

 

Czy da się podciągnąć na rękach pod sam sufit? Gdzie kryją się bóle stawów o których mowa w reklamie? O co chodzi w grze Monopoly i po co jest ruch orbitalny? Jak brudna szmata wpływa na jakość życia i dlaczego ocenzurowali hasło na literę „Ń”?

 





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz