„Berlin Artists’ Statements”

Od 24 kwietnia w trzech punktach Katowic (BWA, Rondo, Centrum na Mariackiej) będzie można oglądać prace malarskie, rzeźby, obiekty oraz instalację filmową berlińskich artystów. Wystawa została zorganizowana w ramach 150-lecia Katowic.
image

Minęło wiele czasu zanim Berlin stał się tym, czym jest teraz: artystyczną metropolią bez konsensusu, w najlepszym wypadku miastem pogodnie heterogenicznym. Jest tam tyle rozmaitych scen, co berlińskich minidzielnic, zwanych kiezami. W Berlinie artyści i artystki pracują często w nader trudnych warunkach, angażując się z zapałem w szeroko rozgałęzioną scenę DIY z pracowniami tworzonymi w rozmaitych wolnych lokalach oraz samopomocowymi galeriami. Jeszcze nigdy nie było tak dużo samowyzysku. Rozmaite formy finansowania, struktury organizacyjne i dynamiki grupowe tych działań rozwijają się jakby na różnych planetach, co sprawia, że w Berlinie roku 2015 w bogaty w wydarzenia wieczór można się zanurzyć w zupełnie odmienne światy. Wielu twórców ocenia, że publiczność wszędzie szybko nawiązuje ze sobą rozmowę, że komercjalizacja odgrywa raczej podrzędną rolę, a samoorganizacja jest rozumiana w zdecydowanie polityczny sposób.


Berlińska scena urzeka szerokim wachlarzem środków wyrazu i stylistyk. Berliński temperament zmienia się jak w kalejdoskopie. Z „dziką“ erupcją sąsiaduje przeżycie wewnętrzne, a błogie zadowolenie z intelektualnym wigorem oddolnych grup politycznych. W Berlinie żaden stereotyp nie jest zabroniony. Żadna konwencja nie ma jednak racji bytu, jeśli nie jest zarazem nastawiona ironicznie do siebie samej. Zupełnie nic wprawdzie już do siebie nie pasuje, jednak to właśnie z tego względu Berlin jest tak bardzo godnym uwagi miejscem najróżniejszych możliwości. Dobrze, że czasem można mieć wszystko naraz … Berlin to miejsce popularne dlatego, że mimo coraz to nowych fal nigdy nie zmusza do przyjęcia jednego stylu. Programem jest łamanie reguł.

 

Każdy może śnić swój własny sen o hipness. Najważniejsze, żeby dzieło sztuki było w jakiś sposób szczególne. Tym, co przyciąga, jest klimat nonszalancji – nonszalancji także wobec besserwisserów. Czystość stylu to coś dla ignorantów. O tej stylistycznej swobodzie wystawa pragnie zaświadczyć dwudziestoma „Berlin Artists’ Statements“. W ramach wystawy w trzech punktach Katowic prace malarskie i rysunki połączono z rzeźbami, obiektami oraz instalacją filmową. W przestrzeni miejskiej będzie można zobaczyć plakaty Svena Marquardta. Tematy wystawy są rozmaite. Chodzi o miasto Berlin, przechodzące długotrwałą fazę regeneracji. W BWA malarstwo i obiekty kierują uwagę na zagadnienia ściśle związane ze światem sztuki: do znaczenia malarstwa jako praktycznego środka spowalniania rzeczywistości oraz do koloru i farby jako centrum, praprzyczyny i punktu orientacyjnego odnoszą się Sofie Bird Moller, Tatjana Doll, Valérie Favre, Eberhard Havekost, Peter Krauskopf, Bernhard Martin, Frank Nitsche, Adam Saks, Sophia Schama i Fabrizia Vanetta.


Rzeźby Lucasa Foletta Celinskiego, Alicji Kwade i Natalii Stachon jawią się jako istne kłębowisko zagadek. Wolfgang Plöger kieruje uwagę na autonomiczny czas filmu i antynarrację, a Jörg Herold zajmuje się miejscami pamięci i mitami w Europie na przykładzie Śląska. W Rondzie obiekty Aharona Ozery’ego i Ulricha Vogla tworzą pejzaż ze światła i cienia – zasadzkę poezji, a grupa artystów KLUB7 najrozmaitszymi środkami przypuszcza ofensywę na ulicę ze swojej kryjówki w pustym sklepie przy Mariackiej. Każdy artysta to w zasadzie osobny przypadek i trudno jest kategoryzować jego dzieła. Wystawa sonduje zatem w dwudziestu pozycjach wzajemną relację jaźni i świata, tradycji i nowości oraz wzajemny wpływ zjawisk charakterystycznych dla metropolii i produkcji obrazów. Uczestniczą w niej artyści i artystki młodego i średniego pokolenia, którzy urodzili się w Niemczech, Polsce, Bułgarii, Danii, Szwajcarii, Brazylii i Kanadzie, a dziś wszyscy mieszkają na stałe w Berlinie.


Efektem jest z pewnością godny uwagi, osobliwy, specyficzny, zbijający z tropu, zajmujący przegląd pewnej sceny artystycznej w toku transformacji. Berlin to obecnie hotspot młodej sztuki współczesnej w Niemczech, zwłaszcza wielkoformatowego malarstwa abstrakcyjnego. Tylko w Berlinie zainteresowani międzynarodowi nabywcy sztuki natrafią na taką ilość i zagęszczenie muzeów, wystaw i galerii sztuki. Wystawa chce dać świadectwo temu „berlińskiemu feelingowi“ oraz, opierając się na tej specyfice, zainicjować dialog, a być może też wymianę doświadczeń z ludźmi zainteresowanymi sztuką, porównać stosowane praktyki i poddać pod dyskusję tak zwany „szum wokół Berlina“. Za serdeczną przychylność i nieustającą pomoc dziękuję wszystkim uczestnikom, a także naszym polskim partnerom, bez których ten projekt nie byłby w ogóle możliwy.


Christoph Tannert (kurator)

 

Artyści biorący udział w wystawie: Sofie Bird Moller, Tatjana Doll, Valérie Favre, Lucas Foletto Celinski, Eberhard Havekost, Jörg Herold, Gregor Hildebrandt, Peter Krauskopf, Alicja Kwade, Sven Marquardt, Bernhard Martin, Frank Nitsche, Aharon Ozery, Wolfgang Plöger, Fiona Liewehr, Adam Saks, Sophia Schama, Natalia Stachon, Fabrizia Vanetta, Ulrich Vogel, kolektyw artystów KLUB7.

Wystawa odbywa się w 3 lokalizacjach:
Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach
Galeria Rondo Sztuki w Katowicach
Centrum na Mariackiej / Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek