Makowicz gra Chopina i Gershwina

W piątek, 13 stycznia Filharmonia Śląska zaprasza na spotkanie z legendą jazzu, mistrzem improwizacji, wybitnym pianistą Adamem Makowiczem.
image

Wystąpią:
Sala koncertowa im. Karola Stryji, Filharmonia Śląska
Adam Makowicz gra Chopina i Gershwina
Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Śląskiej
Mirosław Jacek Błaszczyk – dyrygent
Adam Makowicz – fortepian


Program:
Leonard Bernstein – Suita z West Side Story
Adam Makowicz – Composition No. 20
Adam Makowicz – Early June In Central Park
Fryderyk Chopin (opr. Adam Makowicz) – Preludium op. 28 nr 4
Adam Makowicz – A Song From My Past
Fryderyk Chopin (opr. Adam Makowicz) – Preludium op. 28 nr 7
Adam Makowicz – Living High In Manhattan
George Gershwin – Amerykanin w Paryżu
George Gershwin – Błękitna rapsodia na fortepian i orkiestrę

 

Poza utworami czysto jazzowymi ma w swoim repertuarze także klasykę, szczególnie Chopina, którym „nasiąkł” w młodości i którego czuje „po jazzowemu” jak nikt inny. Niewątpliwym wyrazem wpływu geniuszu Chopina jest wspólne koncertowanie Adama Makowicza z Krzysztofem Jabłońskim czy Stanisławem Drzewieckim z programem „Chopin klasycznie i na jazzowo”. W USA Adam wydał płytę poświęconą muzyce Chopina w interpretacji jazzowej, jedyną amerykańską płytę tego rodzaju w całości poświęconą temu genialnemu kompozytorowi. W niezwykle szerokim repertuarze ma także utwory m.in. George’a Gershwina. I to w tym repertuarze spotkamy się ze znakomitym artystą, włączonym w 2008 r. w poczet najbardziej zasłużonych Polaków w historii Stanów Zjednoczonych a w 2012 r. przez Towarzystwo Przyjaciół Śląska w Warszawie uhonorowanym coroczną nagrodą dla osób szczególnie zasłużonych dla Śląska.


Koncert Adama Makowicza z symfonikami Filharmonii Śląskiej pod batutą Mirosława Jacka Błaszczyka rozpocznie suita z musicalu West Side Story Leonarda Bernsteina. Po przeplatance utworów własnych Adama Makowicza i Fryderyka Chopina usłyszymy radosną muzykę George’a Gershwina z Amerykanina w Paryżu i największy jego przebój – „Błękitną rapsodię”.


Amerykanina w Paryżu George Gershwin napisał jako uzupełnienie Błękitnej rapsodii i Koncertu fortepianowego. Był to jego pierwszy utwór wyłącznie na orkiestrę symfoniczną. Zaczął go komponować podczas pobytu w Paryżu, odnajdziemy więc w nim echa muzyki Claude’a Debussy’ego, Grupy sześciu, Emmanuela Chabriera czy autentyczne… klaksony paryskich taksówek. Fenomenalnie Gershwin łączy to z amerykańską melodią bluesową (trąbka z tłumikiem, saksofony dodane do składu orkiestry) czy hałaśliwym charlestonem.


Błękitną rapsodią George Gershwin w 1924 roku awansował z pozycji obiecującego autora piosenek na Broadwayu na gwiazdę światowego formatu, mimo, że utwór prawykonany na zakończenie koncertu Eksperyment w muzyce współczesnej nie do końca był gotowy – Gershwin-pianista niektóre partie solowe improwizował a w partyturze prowadzący orkiestrę Paul Whiteman czytał: „czekaj na skinienie”. Wkrótce po tym koncercie Błękitna – dla Gershwina: pewnego rodzaju muzyczny kalejdoskop Ameryki (…), naszego smutku, naszego wielkomiejskiego szaleństwa – odbyła triumfalny pochód przez sale koncertowe świata. Jak zauważył Anthony Burton, to dzieło pokazuje, że „można tworzyć muzykę w popularnym stylu wywodzącym sie z jazzu, poddać ją klasycznym metodom wariacji i rozwoju w ramach tradycyjnej struktury i stworzyć przekonujący rezultat – nie skrzyżowanie, ale fuzję. Jazz zyskał szacunek, a muzyka poważna – nowy wymiar”.





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz