Muzyczny Prima Aprilis w Mieście Ogrodów - Back to Big Band i goście

Pamiętacie nieśmiertelne YMCA? A może w duszy na przemian z Despacito gra Wam Let’s Twist Again? Jeśli lubicie energetyczną muzykę, a hity lat 80. porywają Was do tańca, nie możecie przegapić tego koncertu!
image

Już 1 kwietnia scena Miasta Ogrodów rozbuja się w rytmach wybuchowej mieszanki jazzu, motywów filmowych i muzyki lat 80., przygotowanej przez ekipę Back to Big Band pod dyrekcją młodego kompozytora i aranżera, Romana Hyli. Założony przed niemal dekadą Band na co dzień współpracuje m.in. z Henrykiem Kuźniakiem, twórcą ścieżek dźwiękowych do filmów VaBank czy Seksmisja oraz kompozytorem i dyrygentem Krzesimirem Dębskim.

 

Odrobina szaleństwa z przymrużeniem oka
W swoim repertuarze BBB ma wiele utworów autorskich, ale również oryginalnie zaaranżowane covery, które prezentuje na wielu krajowych scenach, porywając publiczność swoją pasją i pozytywną energią. W programie kwietniowego koncertu znajdą się m.in. ścieżka z filmu Rocky czy kultowego Jamesa Bonda, hity lat 80. takie jak Sunny i YMCA. Nie zabraknie również polskich akcentów – motywów z serialu Czterdziestolatek czy filmu Vabank.

 

Swing, Jazz, Rock’n’Roll i odrobina rapu
Oprócz Big Bandu katowicką sceną zatrzęsie także zespół The Harpagans. Grupa ma na koncie liczne koncerty w Polsce i zagranicą, m.in. na Rawa Blues Festival czy Kustom Konwent we Wrocławiu. Panowie grają połączenie amerykańskiego rock’n’rolla, surfa i polskiego big beatu z elementami swingu. Jak sami o sobie mówią, ich zainteresowania to: dziewczyny, pomada i rock’n’roll.

 

Drugim gościem koncertu będzie z kolei przedstawiciel zupełnie innego nurtu muzycznego - raper Czeski, który od ponad 15 lat działa w środowisku freestyle’owym. Na swoim koncie ma już 4 albumy i jako jedyny w Polsce wygrał aż 3 najważniejsze bitwy freestyle’owe: Wojnę o Śląsk, WBW i Wojnę o Wawel. W trakcie swojej kariery współpracował z takimi artystami jak Vixen, Zbuku czy Grubson.

 

Łączymy style, mieszamy gatunki
Mieszanka stylów muzycznych, jakie będzie można usłyszeć podczas kwietniowego koncertu to idealny dowód na to, że muzyka faktycznie nie zna granic. Artyści pokażą słuchaczom, że łączenie gatunków to świetna zabawa, a zupełnie odmienne style mogą doskonale ze sobą współgrać, otwierając przed wszystkimi nieznane dotąd brzmienia.

 

 





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz