Odyseja 2020. Stanley Kubrick

Wizjoner, obsesyjny perfekcjonista, permanentnie niezadowolony z siebie mistrz formy filmowej, zapalony szachista i niezrównany „autor wśród gatunków”. Stanley Kubrick. Gdyby żył, 26 lipca obchodziłby swoje 92 urodziny. Z tej okazji kina Instytucji Filmowej Silesia Film zapraszają na przegląd najważniejszych filmów reżysera.
image

Podczas spowodowanego pandemią lockdownu jednym z najczęściej pojawiających się obrazów komentujących przymusową izolację były kadry z „Lśnienia” Stanleya Kubricka. Wykrzywiona w demonicznym grymasie twarz Jacka Nicholsona czy zagubiony w labiryncie hotelowych korytarzy mały Danny miały być na poły ironicznym, na poły humorystycznym, a w zamierzeniu - przynoszącym ulgę, odniesieniem do zupełnie nowej, trudnej sytuacji, w której postawił nas początek 2020 roku. Czy to jednak przypadek, że intuicyjnie wybór wielu czujących podobnie padł w tym czasie akurat na film Kubricka – twórcy, który w większości swoich filmów opowiadał o ludzkich lękach i zagrożeniach niesionych przez świat i nas samych, prawie zawsze biorąc je w gatunkowy cudzysłów i artystyczny nawias wyrafinowanej formy filmowej? I którego filmowe diagnozy często wyprzedzały jego własny czas.

 

Twórczość Kubricka – niezależnie, czy zredukujemy ją do katalogu filmowych gatunków i kultowych obrazów, czy zechcemy wyjść ponad i skonfrontować się z niełatwymi przecież interpretacjami filmów – zawsze będzie mieć w sobie to niepokojące, rezonujące w nas, widzach, jeszcze długo po seansie coś. Niewygodne memento, że zło jest wszędzie, w każdym z nas i czasem wypełza zupełnie niewinnie, pod osłoną zakazów, nakazów, przyzwoleń czy braku działania. A prawdziwa próba człowieczeństwa dokonuje się nie przez heroiczne czyny, ale podejmowaną każdego dnia na nowo, w obliczu uprzedmiotowienia jednostki – przez technikę, media, państwo, mechanizmy społeczne – walkę z własnym lękiem przed światem zewnętrznym i jego regułami gry. W tym sensie kino Kubricka, choć skrajnie pesymistyczne, ma głęboko humanistyczną wymowę.

 

W lipcu w naszych kinach pokażemy cztery filmy Stanleya Kubricka, w których w pełni objawił się wyjątkowy talent reżysera: jego formalny perfekcjonizm, szczególna umiejętność autorskiej interpretacji utworów literackich i niezwykła przenikliwość w opisywaniu kondycji ludzkiej.

 

 

  • Katowice

    Kino Światowid
    „Mechaniczna pomarańcza”
    25 lipca (sobota), godz. 20.00
    15 zł/13 zł | pokaz tylko dla widzów pełnoletnich

    Kino Kosmos
    „2001: Odyseja kosmiczna”
    26 lipca (niedziela), godz. 18.30
    15 zł/13 zł

    Kinoteatr Rialto
    „Oczy szeroko zamknięte”
    27 lipca (poniedziałek), godz. 19.00
    15 zł/13 zł | pokaz tylko dla widzów pełnoletnich

    Kino Kosmos
    „Lśnienie”
    28 lipca (wtorek), godz. 18.00
    15 zł/13 zł | seans w ramach cyklu Lekcje filmowe: prelekcja przed pokazem Anita Skwara i Mariusz Ciszewski

    karnet na wszystkie cztery pokazy w katowickich kinach: 40 zł

 

  • Żywiec

    Kino Janosik
    „Lśnienie”
    26 lipca (niedziela), godz. 20.00
    15 zł/13 zł

 

  • Racibórz

    Kino Bałtyk
    „Lśnienie”
    26 lipca (niedziela), godz. 20.00
    15 zł/13 zł

 

 

 


Instytucja Filmowa Silesia Film jest instytucją kultury Samorządu Województwa Śląskiego.

 

 

 

powiązane miejsca kultury:





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz

miejsca kultury

Facebook