Spotkanie autorskie Joanny Lech

Instytut Mikołowski zaprasza na spotkanie autorskie Joanny Lech związane z promocją jej tomu wierszy „Trans” (wyd. IM, 2016). Prowadzenie: Maciej Melecki i Krzysztof Siwczyk.
image

Joanna Lech – ur. w 1984 roku. Poetka, autorka tomów „Zapaść” (Biblioteka Arterii, Łódź 2009) i „Nawroty” (WBPiCAK, Poznań 2010). Za debiutancki tom otrzymała nagrodę w 10. edycji konkursu literackiego Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek w kategorii „debiut roku”, nominację do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius oraz wyróżnienie w 6. Ogólnopolskim Konkursie Literackim „Złoty Środek Poezji” w Kutnie. Nominowana do Nagrody literackiej Nike 2011 za tom „Nawroty”. Stypendystka Miasta Krakowa i Fundacji Grazella (2011). Laureatka wielu ogólnopolskich konkursów poetyckich, m.in. im. K.K. Baczyńskiego, im. T. Sułkowskiego, im. S. Brzozowskiego, im. Z. Dominiaka, im. R. Wojaczka. W 2007 roku nagrodzona Grand Prix w 6. konkursie im. R.M. Rilkego w Sopocie oraz nagrodą główną w 13. konkursie im. Jacka Bierezina w Łodzi. Publikowała prozę w „Ricie Baum”, „Wyspie”, „Redzie”, „Elewatorze”, „Fa-arcie” i „Pograniczach” oraz w antologii „Once Upon a Deadline” (Off_Press, Londyn 2012) i „Antologii współczesnych polskich opowiadań” (Wydawnictwo FORMA, Szczecin 2014).

 

Wiersze publikowała m.in. w „Opcjach”, „Studium”, „Tyglu Kultury”, „Wyspie”, „Arteriach”, „Portrecie”, „Toposie”, „Gazecie Wyborczej”, „Czasie Kultury”, „Tygodniku Powszechnym”, „Kresach”, „Frazie”, „Radarze”, „Fa-arcie”, „Chimerze”, „Przekroju”, „Lampie”, „Twórczości” oraz antologiach, m.in. „Poeci na nowy wiek” (Biuro Literackie, Wrocław 2010) i „Free Over Blood” (Off_press, 2011). Wiersze były tłumaczone na język angielski, niemiecki, ukraiński, rosyjski i czeski.

 

Pochodzi z Rzeszowa, od wielu lat mieszka w Krakowie. Prowadzi stronę autorską: joannalech.pl.

 

Łatwy i szybki dochód

Needle in the hay
Elliott Smith

 

Albo nagle ten układ; nie mogę cię znieść

ani znieść braku ciebie między palcami.

Żadnych słów, tylko zakrętki na blacie

i oskubany wosk. (Czułość, która powinna

zostać jedynie na zdjęciach). I przypominam

sobie, jak zawsze od dymu śmierdziały

mi włosy, a ty się brzydziłeś poręczy. 

 

Im bardziej się miotasz, tym bardziej

się mijasz. Szalenie obca i sprawna,

weź zimę z zaskoczenia!

 

Wyobraź sobie; w jednej chwili przychodzi sms

i pies wyje pod oknem tak przeraźliwie,

że cierpną od tego kości.  

wiersz z tomu „Trans”





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz