Jazz w Teatrze: Sefardix Trio

24 stycznia w Teatrze Ziemi Rybnickiej wystąpi Sefardix Trio – Oleś Brothers i Jorgos Skolias. To klimatyczne połączenie śpiewanej po grecku muzyki żydowskiej, jazzu, metafizycznych wokaliz rodem z Azji oraz instrumentalnej wirtuozerii pełnej kulturowych odniesień.
image fot. materiały organizatora

Jorgos Skolias – polski wokalista greckiego pochodzenia, obdarzony charyzmatyczną barwą głosu. W swojej sztuce poszukuje indywidualnej formuły na jego zastosowanie w muzyce. Traktuje głos jak instrument i jest mistrzem improwizacji. Inspiracją jest dla niego blues, jazz, rock oraz muzyka etniczna od Grecji poprzez Afrykę do Indii. Samodzielnie opanował technikę śpiewania harmonicznego, nazywanego również gardłowym. Zawodową działalność rozpoczął w 1982 r. od pracy w jazz rockowej formacji „Krzak”.

Zajmuje się nowymi wizjami muzyki pracując z Radosławem Nowakowskim (perkusjonista zespołu „Osjan”), zespołami „Young Power”, „Tie Break”, „Pick Up”, „Free Cooperation”, Tomaszem Stańko, Zbigniewem Wegehauptem, Terje Rypdalem, Nikosem Touliatosem, Bronisławem Dużym, Bogdanem Hołownią, Zbigniewem Namysłowskim, Krzysztofem Knittlem, Arturem Dutkiewiczem, Joachimem Menclem, Mino Cinelu, Theo Spassovem, Pawłem Kaczmarczykiem i innymi muzykami.

 

Bracia – Marcin Oleś kontrabasista i Bartłomiej Oleś perkusista – od ponad piętnastu lat tworzą autorską muzykę, której głównym punktem odniesienia jest jazz. Są twórcami autorskich projektów oraz towarzyszą wielu sławnym jazzmanom z całego świata. Na liście ich współpracowników pojawiają się nazwiska Kenny’ego Wernera, Davida Murraya, Roba Browna, Chrisa Speeda, Erika Friedlandera, Theo Jorgensmanna, Rudiego Mahalla, Williama Parkera, Andrzeja Przybielskiego i wielu innych. Odnajdują wciąż nowe sposoby na przełamanie stereotypów, udowadniając, że kontrabas i perkusja wystarczą by stworzyć muzykę kompletną, pełną energii i niespotykanych brzmień. Kontynuują dotychczasowe poszukiwania twórcze, aby poszerzyć język jazzu o sonorystykę i koncepcje muzyki współczesnej.

 

Artyści nie ograniczają się do tradycyjnych pieśni i motywów sefardyjskich, rozszerzając swoje poszukiwania na inne tereny basenu Morza Śródziemnego. Nowy album tria zatytułowany „Maggid” ukazał się w lutym 2016 roku. Tytułowy „Maggid” ma dwa znaczenia. W judaizmie wschodnioeuropejskim to wędrowny kaznodzieja. Jego rola polegała na przybliżaniu nauk rabinicznych przeciętnemu słuchaczowi, a barwne i przystępne kazania trafiały na podatny grunt. Maggid nie był zobligowany do wierności tekstom źródłowym, mógł zatem ubarwiać je własnym doświadczeniem, dowcipem i charakterem. Swoboda w snuciu opowieści pozwalała na poszukiwanie najlepszych możliwych środków interpretacji w dotarciu do słuchaczy.

Odwołując się do tej terminologii Sefardix snuje muzyczną opowieść opartą na wątkach sefardyskich, nie ogranicza się jednak jedynie do nich, zahaczając o tereny przyległe, opowiada muzyką styku kultur o opuszczeniu, namiętności, tęsknocie, ludzkich dramatach i chwilach radości. To muzyczna podróż przez stulecia, opowiadana przez współcześnie żyjących muzycznych maggidów. Podróż po Europie, północnej Afryce, Bliskim Wschodzie i Bałkanach. Muzyczna fikcja oparta na faktach. Te fakty, to muzyczne wątki judeo-hiszpańskie, berberyjskie, bałkańskie, marokańskie, arabsko-andaluzyjskie, czy wreszcie greckie. To tylko pozornie hermetyczna muzyka. Tak naprawdę jest uniwersalnym językiem instynktownie przyswajalnym przez słuchaczy.

Maggid to także pozaziemski mentor, który nawiązuje kontakt z ludźmi nawiedzając ich poprzez sny, wizje, a także słowa wypowiedziane ich własnymi ustami.





komentarze

dodaj komentarz
jeszcze nie dodano komentarza
dodaj komentarz